11-06-2008
Spaliny zasnują reklamę prasową?
Czy obok reklamy prasowej samochodu np. luksusowej marki, obowiązkowo zobaczymy ostrzeżenie o dużym stężeniu dwutlenku węgla i szkodliwości dla środowiska? Debata (i starcie lobbystów) toczy się właśnie w Komisji Europejskiej - donosi „Guardian” sprzed kilku dni. Wnioskodawcy chcą umieszczać komunikat na dole strony, tak aby zajmował 20 proc. powierzchni reklamy. Docelowo ograniczenia miałoby dotknąć wszystkie media (także telewizję, internet, radio). Jak łatwo zgadnąć propozycja wywołała wściekłość wydawców prasy i agencji. W szczególnie trudnej sytuacji są Ci pierwsi, jako że dochody ze sprzedaży gazet ciągle spadają, więc osłabienie kolejnego filaru jakim są reklamy byłoby bardzo bolesne.
Agencje sugerują, że wpływ reklamy prasowej na decyzje konsumenckie jest niewielki, postulując aby zastanowić się raczej dlaczego producenci samochodów wykupują tak wiele przestrzeni w magazynach drukowanych. Ta klasyczna taktyka „odwrócenia uwagi” bywa skuteczna. Przypomina mi się casus z USA, gdy w latach osiemdziesiątych zaczęto podnosić sprawę zakazu palenia w budynkach. Producenci tytoniu skontrowali, zwracając uwagę kampaniami społecznymi i programami edukacyjnymi na problem zbyt szczelnych, niewentylowanych budynków, których administratorom zależało na oszczędzaniu ciepła. Choć zakaz palenia doszedł w końcu do skutku to udało się go odwlec o kilka lat.
Ciekawe jak „zielone” obostrzenia wobec reklamy prasowej samochodów wpłynęłyby na polski rynek. Lepiej nie pisać o śmierci prasy bo niedawno wywołało to spore zamieszanie
Temat poruszał m. in. Mediafun.
