Powoli myÅ›limy o weekendzie. Dla tych którzy piÄ…tkowÄ… noc zamierzajÄ… spÄ™dzić aktywnie oglÄ…dajÄ…c telewizjÄ™, Polsat przygotowaÅ‚ amerykaÅ„ski horror z 1985 roku pt. Reanimator. Jak czytamy w opisie: “MÅ‚ody naukowiec eksperymentuje ze zmarÅ‚ymi, przywracajÄ…c im życie. PomocÄ… sÅ‚użą mu narzeczona oraz pracujÄ…cy w szpitalu kolega”. Brr, brzmi tak strasznie, że może warto przemyÅ›leć reklamówkÄ™ kanadyjskiej Scream Television.
Wygoda – to słowo ma wiele odcieni znaczeniowych. Można wbić gwóźdź kamieniem, ale znacznie wygodniej zrobić to młotkiem. Po co planować dla klienta rozmieszczenie billboardów, skoro może on to zrobić sam? Przy okazji agencja tnie koszty i ewentualne późniejsze pretensje, a klient dostaje zabawkę do testowania różnych rozwiązań.
Na blogu Bartosza WÄ™glarczyka znalazÅ‚em ciekawy filmik propagandowy libaÅ„skiej “Partii Boga”. Jak zauważyÅ‚ autor “Hezbollah, który zaczynaÅ‚ jako klasyczna organizacja terrorystyczna, dziÅ› kreuje siÄ™ na jedynÄ… siłę trzymajÄ… w kupie paÅ„stwo libaÅ„skie. W zasadzie - mówiÄ… twórcy tego klipu - Liban to my, a my to Liban. StÄ…d te flagi libaÅ„skie przeplatajÄ…ce siÄ™ z żółtymi flagami Hezbollahu”. Można tylko dodać, że film Å›wietnie zrealizowany od strony technicznej (montaż jak w MTV), to klasyczny przykÅ‚ad tzw. biaÅ‚ej propagandy (znamy autora komunikatu) i charakterystycznych technik perswazyjnych. Aby zyskać przychylność odbiorców użyto obrazów wywoÅ‚ujÄ…cych pozytywne skojarzenia: podniosłą muzykÄ™, Å›wietliste postacie strażników stojÄ…cych na wzgórzu (bezpieczeÅ„stwo, opieka), chÅ‚opów w czasie pracy (współpraca, tradycja) czy wreszcie wiwatujÄ…ce pod flagami organizacji tÅ‚umy (odbiorca jest przychylniej nastawiony do czegoÅ›, co jak sÄ…dzi cieszy siÄ™ powszechnym poparciem).
PisaÅ‚em już o niegrzecznych nutkach, ale tym razem bÄ™dÄ… to NAPRAWDĘ niegrzeczne nutki. Nie dość, że demolujÄ… piÄ™ciolinie i deprawujÄ… znaki przykluczowe, to jeszcze… zobaczcie sami:
Wbrew opisowi na YouTube nie jest to wcale spot promujący trasę Metalliki, a reklama sklepu muzycznego. Musica działa w Republice Południowej Afryki, a klip przygotowała agencja The Jupiter Drawing Room z Kapsztadu.
Spot miaÅ‚ pokazać, że marka rzeczywiÅ›cie rozumie muzykÄ™, jej sÅ‚uchaczy i rozmaite muzyczne subkultury (w tym przypadku rockowÄ…). Jak mówi dyrektor kreatywny agencji, Darren McKay, najlepszym sposobem do osiÄ…gniÄ™cia celu wydaÅ‚o im siÄ™ zobrazowanie hasÅ‚a “seks, prochy i rock&roll” tak prosto, jak siÄ™ tylko da. A muzyka i image autorów “Master of Puppets” wydaÅ‚y im siÄ™ najodpowiedniejsze do tej koncepcji. Åšwietny pomysÅ‚, animacja i sam, jak siÄ™ to mówi, medley.
Chociaż… czy Metallica rzeczywiÅ›cie jest najbardziej rockandrollowym zespoÅ‚em Å›wiata?
Z pewnością zaraz pojawią się skargi na reklamę, powstanie szum w mediach tanim kosztem. Jawny mizogynizm tej reklamy odwołuje się do najprostszych stereotypów, prawie jak z teledysku hiphopowego. Tylko muzyka inna, ostrzejsza. Może przydałaby się wersja hip-hop, żeby trafić jeszcze lepiej?
AntagonizujÄ…ca reklama to bardzo prosty Å›rodek reklamowy: przejeżdża siÄ™ po najbardziej wyÅ›wiechtanych stereotypach, odwoÅ‚uje do najprostszych emocji. W Wielkiej Brytanii przyczyniÅ‚a siÄ™ do sukcesu batoników Yorkie “nie dla dziewczÄ…t”, reklamowanych hasÅ‚ami typu “Lepiej oszczÄ™dzaj na kurs jazdy”.
W przypadku Mobilking będzie inaczej, bo tu i bohaterowie lepiej pokazani, i te ich nieudacznice ładniejsze.
Warto porównać tego operatora z MyAVON, siecią skierowaną głównie do kobiet, konsultantek Avonu. Tam działania zakładały kooperację samodzielnych konsultantek, komunikacja biegnie już ukształtowanymi kanałami bezpośrednimi, a całość ma łączyć, a nie dzielić. Jak przystało na telekom. Siła marketingu bezpośredniego kontra siła plotek i szumu w Internecie.
Edukacja, zgodnie ze słowami Andreasa Steinle z Instytutu Prognozowania Przyszłości w niemieckim Kelkheimz, to jeden z megatrendów nadchodzących lat. W gospodarce opartej na wiedzy tworzy się ogromny rynek zarówno na techniki samodoskonalenia, jak i zdobywania nowych umiejętności.
Gdzie komunikacja jest Bogiem, nie mogą jej czcić eremici. Współczesny rynek i nowoczesne branże byłyby niczym bez umiejętności pracy w grupie. Czasem wystarczy wspólna dyskusja czy spotkanie branżowe, jak BarCamp albo urodzinowe spotkanie Kraków PR, czasem dobrze jest opanować dodatkowo umiejętność organizowania takiego spotkania, co ma gwarantować konferencja o konferencjach.
Z jednej strony jest to wyraz profesjonalizacji pewnego zakresu usług, ich wejścia w zakres wymiany handlowej, a wyjścia z obszaru społecznej współpracy; z drugiej – to wyraz potrzeby udokumentowania nabytych umiejętności, choćby najbardziej banalnych.
Przesadą byłoby napisanie w tym kontekście, że nawet Maciej Stuhr uczy się czegoś od swego taty, gdy wspólnie tworzą reklamę Raiffeisen Banku. Ale spot wart jest chwili uwagi, chociaż to tylko sponsorowana rozrywka.
Zazwyczaj, gdy coś zaczyna się spokojnie, oczekujemy jakiejś nagłej zmiany. Może być tak nagła, jak w kampanii napoju energetycznego K-fee, który już samą reklamą dostarcza tyle adrenaliny, że łatwo nam poczuć dosłownie tę wyróżniającą cechę produktu.
Podobnie oglądając niedawną reklamę Cadbury z gorylem należało oczekiwać nagłej zmiany - kto zna piosenkę towarzyszącą małpie, od razu wie, że coś się stanie za chwilę.
Jak jednak sobie poradzić z gwiazdką YouTube, MRirian / Magibon?
Tam nic się nie dzieje do samego końca.
To oczywiście nie są reklamy, ale mają ogromny potencjał wirusowy: jej filmiki przyciągają miliony widzów i tysiące komentarzy. Nic się w nich nie dzieje - i to jest dość zaskakujące. To zazwyczaj ok. 40 sekund nicnierobienia przed ekranem. Czasem się inaczej uśmiechnie, czasem puści oczko, zawsze pokaże znak V palcami (jak każda dalekowschodnia dziewczyna podczas robienia zdjęć). I tyle. Aha, raz jadła pizzę i popijała waniliową coca-colą. Ten drobny product placement jednak wcale nie wyglądał na zaaranżowany.
Internauci zżymają się, że dziewczyna nic nie robi, powstają też mniej lub bardziej interesujące parodie jej zachowań, ale nikt nie przyciąga tak uwagi, jak ona sama. Zresztą - ci, co komentują jej zachowania, powracają, żeby zobaczyć, czy nie zrobiła czegoś nowego.
Tkwi w tym jakaÅ› metafizyka. W Internecie huczy od rozważaÅ„, kim ona jest. Podobno nie jest rodowitÄ… JaponkÄ… (ani typ urody, ani ogromne mangowe oczy nie Å›wiadczÄ… za jej japoÅ„skimi korzeniami; ani - podobno - znajomość japoÅ„skiego nie jest wystarczajÄ…co przekonujÄ…ca), nie wiadomo, ile ma lat (sama pisze, że 21, ale Internauci przypisujÄ… jej od 14 do 17). Podobno mieszka w Stanach, w Pensylwanii (ale bardzo chciaÅ‚aby do Japonii), podobno to kampania wirusowa nowego japoÅ„skiego horroru (coÅ› na ksztaÅ‚t trailera już można znaleźć na stronie magibon.com lub obejrzeć na YouTube)…
Wszystkie te “podobno” tworzÄ… jakÄ…Å› historiÄ™, ale nie tworzÄ… prawdziwej, zwartej postaci.
Na jednym z blogów można znaleźć ciekawe wyjaÅ›nienie jej zachowania. Otóż ta zmyÅ›lna dziewczyna chciaÅ‚aby trafić do japoÅ„skiego Å›wiata rozrywki i w tym celu “buduje wÅ‚asnÄ… markÄ™” wykorzystujÄ…c darmowe narzÄ™dzia dostÄ™pne w Internecie. Ma swój kanaÅ‚ na YouTube, swój blog, swój profil na MySpace, a i tak nikt nie wie, kim ona jest. Taka postmodernistyczna osobowość-zagadka, anonimowa pomimo tego, że znajÄ… jÄ… wszyscy, tajemnicza, ale pokazujÄ…ca siÄ™ w otoczeniu prywatnym, domowym.
Jak mówi reklama –nie ma rzeczy niemożliwych. Po 50 latach rzÄ…dów Fidel Castro oddaje wÅ‚adzÄ™ na Kubie. Jak wielu dyktatorów byÅ‚ szkodliwy dla swojego kraju, ale w pewnym sensie także Å›mieszny. Popularność postaci Castro w popkulturze nie może siÄ™ równać tej, jakÄ… zdobyÅ‚ Che Guevara. Można jednak znaleźć co najmniej kilka przykÅ‚adów “Fidela w reklamie” i dziwnym trafem najczęściej dotyczÄ… one alkoholu. Czeska agencja Kaspen w kampanii rumu Matusalem naÅ›miewaÅ‚a siÄ™ z jego legendarnych przemówieÅ„. GłównÄ… siłą wodza rewolucji jest oczywiÅ›cie jego charakterystyczny wyglÄ…d:
Jeden z najsłynniejszych występów Fidela znalazł się w poniższym spocie piwa Tropical. Pasuje tam jak ulał i chociaż wiem, że to już starszy człowiek, to nie mogę powstrzymać się śmiechu. Zgaduję, że twórcy reklamy nie pytali go o zgodę na wykorzystanie wizerunku:
Lubicie piłkę nożną? Nie? W Australii też jest wielu takich, futbol przegrywa z pływaniem czy surfingiem, a przed telewizorami kibicuje się głównie rugbistom. Mniejsza popularność to wiadomo, mniej wszystkiego: sponsorów, pieniędzy z transmisji telewizyjnych i reklam. Działacze australijskiej ligi piłkarskiej poprawienie notowań futbolu zlecili agencji Lowe + Rivet Sydney. Ta dziarsko wzięła się do roboty i wymyśliła banalnie prostą, ale jednak fajną akcję street marketingową. Obejrzyj film na YouTube
Skoro już blogujemy o wyborach – lutowy Playboy ogłosił plebiscyt na najseksowniejsze reklamy telewizyjne wszech czasów. Wybieramy z 21 zaproponowanych przez redaktorów pisma spotów – od pochodzących jeszcze z lat 60. po najświeższe. Cóż za rozczarowanie dla tych, którzy spodziewali się wyjątkowo ociekających erotyką produkcji! Zbiorek Playboy’a to raczej historia amerykańskiej seksualności, popkultury i reklamy niż wybór wyjątkowo skandalizujących filmów (chyba że opisujący ekstremalne przypadki autorzy Marketingu przy Kawie są już zupełnie znieczuleni na wysublimowaną erotykę w reklamie). Również przy zastosowaniu czysto marketingowych kryteriów ten zestaw budzi pewne zdziwienie. Chyba bliższe ideału jest to zestawienie sprzed paru miesięcy.
Niemniej, jak zawsze, można wybrać kilka interesujących wykopalisk. Najoryginalniejszy jest świetny, dziś powiedzielibyśmy: wiral, Calvina Kleina, utrzymany w konwencji castingu do filmów porno.
Nie ma Kylie Minogue ani Axe, co zdecydowanie stawia pod znakiem zapytania kompetencje autorów zestawienia (co jest cokolwiek dziwne, prawda?). Ale zawsze można kliknąć; przy okazji dowiecie się, które z występujących w reklamach aktorek rozebrały się dla Playboya.